Wakacje za pasem, ale zanim zamkną sie za
nami drzwi szkoły zdążyliśmy jeszcze być na niezwykłej lekcji w
........lesie. Zamiast ławek leśne ścieżki, zamiast hałasu na przerwie śpiew
ptaków, zamiast pani przemiły i wszystkowiedzący pan Grzesiu Góreńczyk, a
zamiast kanapek na drugie śniadanie pyszne kiełbaski pieczone na ognisku
podane z ciepłymi bułeczkami i czerwona oranżada.
Pan Grzesiu - myśliwy
Koła Łowieckiego "Niepudłuj" w Przytoku zaprosił naszą gromadkę do
lasu i pokazał nam mnóstwo ciekawych miejsc, których sami nigdy byśmy nie
odkryli. Opowiedział nam o pracy myśliwych i teraz już wiemy, że są
przyjaciółmi zwierząt. Nam bardzo podobała się podróż niezwykłym pojazdem i
granie na myśliwskim rogu - a to wcale nie takie łatwe.
Na koniec był baaaaaaaaaaaaardzo
ważny egzamin, który na szczęście wszyscy zdali i nikt nie musiał zostać w
lesie na poprawkę. Dostaliśmy pamiątkowe dyplomy, naklejki i materiały
edukacyjne do nauki w trzeciej klasie. Dziękujemy panom myśliwym za gościnę i
poświęcenie nam swojego wolnego czasu.DARZ
BÓR !!!!!!!!!!!!